Alchemik

Firma Fenomen indie-games działa na coraz większą skalę i z większym rozmachem. Znaleźli sobie lukę na rynku i wprowadzają gry niezależne, to wspaniała gałąź tego biznesu. Podstawowa zaleta jest taka że nie są traktowane jak inne, nie mają wielkich budżetów, nie są tylko i wyłącznie kolejnym produktem mającym napełniać kieszenie swoich producentów. No i co bardzo istotne dla graczy nie są to gry o powtarzalnym schemacie działania. Wymieniona firma jest idealnym przykładem tego, że ciągle na świecie jest możliwość stworzenia czegoś wyjątkowego przez grupę zapaleńców. Gry tworzone są z pasją i często nie miałyby szans na rynkach komercyjnych. Do tych gier zaliczymy niezwykłą pozycję jaką niewątpliwie jest gra alchemia. Gra już od samego początku dzięki wspaniałej oprawie audiowizualnej powala na kolana i chwyta za serce. Jak tylko włączysz grę już wiesz że czeka Cię wspaniała zabawa.

To wszystko osiągnięto pomimo prostoty gry, niektóre z gier zaliczymy do klasy wielkich powieści, to ten tytuł będzie odpowiednikiem opowiadania lub wręcz może nawet poezją. Tytuł zdecydowanie jest nietypowy, podąża w innym kierunku, jednak jest godny uwagi. Gra Alchemia jest typowym i klasycznym przedstawicielem przygodówek. Grę rozpoczynamy w momencie gdy nad pewną chatkę górala przelatują stwory, ni, nie takie bajkowe. Stwory są mechaniczne. Góral trafia jednego z nich ciupagą, stwór wpada do położonego niedaleko lasu. Po oględzinach okazuje się że góral niechcący zniszczył jego ciało ale jego dusza wciąż żyje. No i tutaj rozpoczyna się nasza misja, musimy pomóc odzyskać stworowi jego ciało i pomóc mu się dostać do krainy alchemika. No, ale cóż jak to w takich miejscach bywa w siedzibie alchemika nic nie jest normalne. Takie gry, pozbawione są narracji, przez co ciężko mówić o dokładniej fabule tej gry. Jednak to właśnie jest urok no i drobne wydarzenia budują tą wspaniałą historię. Generalnie gorąco zapraszam do zapoznani się z tym tytułem, w innym miejscu jeszcze coś o nim napiszę.

Style gier

System walki jest tak skomplikowany, że niemożliwe jest, aby dokładnie wyjaśnić zasady jej funkcjonowania. Złożoność gry zdecydowanie odbija się na jej grywalności negatywnie. Walka zaczyna się, gdy będziemy zaatakowany przez będące w bieżącej lokalizacji wilki, robaki, harpie, pająki, smoki i inne stworzenia, lub zbliżenie się do szefów innych grup.

Pole bitwy jest podzielone na mniejsze odcinki, gdzie można zorganizować naszych bohaterów – w odpowiednie miejsce możemy ustawić jedną  z czterech postaci i umożliwia to ochronę słabszych przez silniejsze i pełne wykorzystanie ich możliwości. Po naszej stronie mamy i wojowników, i żołnierze oraz czarodziejów, więc różnorodność umiejętności wykorzystywane na polu walki jest wiele.
Do tego, aby skorzystać z ataków specjalnych, naciśnij R2 i wskaż obiekty – do sceny przed wrogiem kontrataku – Start. Wreszcie, lewy drążek kończymy rundę. Taka konfiguracja z klawiszy jest na okrągło, i to nie pozwala na swobodną grę i łatwo popełnić jets błąd w naszych ruchach. Cały szereg skomplikowanych ale i potężnych ciosów i możliwość pojedynczych ciosów, a nawet konieczność łączenia ich w kombosy. Bez combo zespół nie jest silniejszy i atak jest słabszy, a sam zespól po prostu może nie przeżyćbitwy. Jak na złość, wszystkiego dopełniają dziesiątki pól wyboru i statystyki – po godnej obciążenia potężne ataki można wykonać nazwy skręcania jak “tysiąc śmierci” lub “rave fanatyk”.

Cross Edge zawiera również zestaw setek różnorakich broni, zbroi i akcesoriów. Prawie wszystkie elementy można poprawić i polepszyć, w walkach zdobywamy punkty doświadczenia i to potem pomaga przy polepszaniu broni. W czasie misji, znajdziemy nawet przepis na uzyskanie wielu rzadkich metali i stopów, możemy zbudować dzięki temu rodzaj bardziej potężnych broni. Co ciekawe, z czasem zyskujemy nowe stroje i uprawnienia w celu poprawy statystyk bohaterów, ale zmiana wyglądu możliwa jest tylko u postaci kobiecych.

Przygodówki

Świat gry składa się z pięciu różnych krajaów, które są reprezentowane na mapie przypominającej nieco klasyczne platformówka 2D. Mapy są podzielone na warstwy, więc od czasu do czasu, nie tylko ruch od lewej do prawej, ale także w górę iw dół.

Wadą tego rozwiązania jest że podczas wędrowania po różnych miejscach, często powracamy do miejsca, które znamy i wyszczerbienia odświeżone wersje przeciwników już nie żyje. Na różnorodność wydarzeń nie można narzekać – gra wypełniona jest specjalnymi wstawkami, ale zbyt często i sztucznie przedłużają tylko zabawne rozmwy między bohaterami. Oczywiście, niektóre są całkiem zabawne i pozwalają na zapoznawanie się z postacią, ale większość po prostu irytuje. Celem jest przede wszystkim wędrówka dusz, więc działa w podziemnym labiryncie budynków i wnętrz jest niezwykle rzadkie. Przykry jest fakt, że w przeciwieństwie do większości gier RPG osady i miasta, w których zatrzymują się nasi bohaterowie są niemal pozbawione życia, są w zasadzie tylko kupnu nowości i zmartwychwstanie poległych bohaterów.
Chociaż sam pomysł z wielu różnych tematów gier może wydawać się fajny, w praktyce wcale nie musi tak być. Coś o tym, co spotykamy w Cross Edge, a czasem również zatrudniali, postacie z innych serii, ponieważ większość z nich nigdy do Europy nie dotarła. Czasami można poczuć się jak w oceanie linków do innych gier, gdzie nie można zrozumieć absolutnie nic. Spotkanie słynnych postaci z serii Disgaea w domu może być jeszcze ciekawsze, ale rozwiązania stosunków między znakami mniej obecne na naszym rynku serii Absolute Blazing Infinity, Ar Tonelico, Atelier Marie, Darkstalkers, Mana-Khemia i Spectral Souls wywołuje mieszane uczucia. Bogaty zestaw stereotypowych dziewcząt i chłopców mogą niektórych wytrawnych graczy trochę irytować.

Sama gra jest dość jednak ciekawa ale równocześnie bardzo specyficzna. Zwłaszcza pomieszanie różnych stylów obija się ciekawie na grywalności. To produkcja typ, jak nie zagrasz to się nie dowiesz.

Gry przygodowe

Jeśli przypadkiem jesteś fanem japońskich RPG-ów, który w wyniku kryzysu gospodarczego, stracił pracę, z przyjemnością wydasz ostatnie oszczędności na Cross Edge, który skutecznie eliminują uciążliwy nadmiar wolnego czasu..
Ogłoszenie o pracy w koprodukcji z japońskich firm
Capcom, Nippon Ichi, Namco Bandai, Idea Factory, Gust, a nie T-Mobile w Europie szerokim echem. Jednakże tytuł spóźnił się na Stary Kontynent w języku angielskim. Pojęcia gry stworzone przez utalentowanych projektantów z jednymi z największych firm w branży gier z National Cherry Blossom okazały się tak skomplikowane, że może przerazić nawet największych fanów gatunku. Przedstawiona w grze historia rozwija się powoli, liczba opcji przytłacza zawiłością i skalę wymaganych zobowiązanie do zabawy, a czasami jest trudne nawet na nadludzkim poziomie.
Zasada jest bardzo prosta – cała gra jest mieszanką elementów z wielu serii powiązanych ze sobą gatunków, przez scenariusz i unikalny tryb walki. Akcja rozpoczyna się, gdy para nastolatków – York i Miko – budzi się w nieznanym miejscu i stara się odkryć, jak to było. Po kilku potyczkach z miejscowymi przedstawicielami flory i fauny spotykają Morrigan, jedna z bohaterek serii Darkstalkers RPG, która również nie pamięta, jak znalazła się w tym miejscu. Jeszcze bardziej zadziwia, gdy dowiaduje się, że nasz zespół wszedł do bardzo wrogo nastawionego wymiaru między kilkoma fantastycznymi światami znanymi z różnych gier. Aby było ciekawiej, od czasu do czasu możemy znaleźć więcej znaków i podpowiedzi z innych gier RPG, które nie zawsze chcą stanąć po naszej stronie, możemy odkryć tajemnice wszechświata i dowiadujemy się, że w celu powrotu do domu, musimy zapisać wszystkie, wszystkie dusze zniewolone przez rządzących ziemi trojaczki wykazując silne wojsko wrogimi podmiotów wszelkiego rodzaju. Jeśli nie wykonają zadania, to nigdy nie zobaczą swoich bliskich … I co by nie było wiele do powiedzenia, szanse na wyjście z opresji są minimalne, bo gra ma kilka zakończeń, i odkrycie, że jedynym prawdziwym graniczyło z cudem. Tak, naprawdę ciężko na szczęśliwe zakończenie.

Limbo

Limbo: to w teologii katolickiej otchłań, pustka, część piekła, gdzie dusze zmarłych trafiały przed ukrzyżowania Jezusa, a dzieci, które zmarły przed chrztem.
Limbo to gra zręcznościowo-logiczna produkowane przez Playdead, jest to mało znany duński deweloper gier, z siedzibą w Kopenhadze.
Czarny
Uruchamiając po raz pierwszy grę Limbo, mniej lub bardziej wiedziałem czego się spodziewać, ale nie byłem przygotowany na tak ciężki i brutalny klimat gry. Czarni i biali, pulsujące czarne postaci w rogach ekranu, podobnie jak shabby, fuzzy planów, czarny charakter dziecka różni się od reszty ciała białymi oczami, niemal całkowity brak muzyki w grze.

Tylko ciemny las, i wydobywanie się dźwięków otoczenia z głośników. Bez wprowadzenia, bez wyjaśnienia powodów znalezienia się w tym ciemnym i nieprzyjemnym miejscu Jestem tylko i po prostu jestem.
Próbuję zracjonalizować i zebrać się razem jakoś to, co przychodzi mi do głowy. Czuję się trochę, jakbym miał do czynienia z ICO, PJ Winterbottom, Another World, Braid, a kilka innych tytułów w jednym. Oczywiście to tylko pierwsze wrażenie, a nawet prawdopodobnie złe, bo Limbo jest to produkt wyjątkowy na swój sposób. Czyste i pełne emocji w tym samym czasie. Artystycznej awangardy. Przynajmniej jeśli chodzi o ustawienie audiowizualnego.
W tej grze nie ma jasnego podziału na etapy. Przejście do dalszych jest gładkie, prawie niezauważalne. W rzeczywistości, każdy rozdział zawiera coraz bardziej logiczne łamigłówki, wymagające spostrzegawczości i pomyślunku jak również trochę umiejętności. A także duże pokłady cierpliwość, bo w Limbo oglądanie śmierci bohatera zdarza się bardzo często. Środowiska i możliwości manipulowania nim, ponieważ wiemy, najczęściej metodą prób i błędów. Lub raz mamy do rozwiązania problemu, lub “dotknąć” go na kilka sposobów. Nie, że to miało jakieś znaczenie, ponieważ każda z zagadek można rozwiązać tylko w jeden sposób wcześniej. Oglądanie śmierci, ale jest coś w tej  formie przewrotnego, bo czasami to wygląda nieco inaczej.