Seria GTA

Gry z serii GTA swój początek mają jeszcze w okresie, kiedy grafika 3D dopiero raczkowała. Pierwsze trzy części wykonane były w sposób dobry, ale daleki od 3D. Otóż gracz obserwował wydarzenia z góry w dużym oddaleniu. Jeśli okaże się, że jest to bardzo dobry pomysł, to może jeszcze kiedyś gry będą tak robione, ale póki co GTA wskoczyło w pełny 3D i teraz zachwyca wykonaniem. Gracz może poruszać się w dowolnych kierunkach, a możliwości jest naprawdę wiele.

Gra opiera się na zasadzie rób co chcesz. Dlatego gracz może po mieście poruszać się bez żadnych problemów. Do wyboru jest niezliczona ilość pojazdów, które nie kończą się wcale na samochodach. Właściwie można jeździć nawet na rowerze, motocyklu czy samochodem. W dalszych misjach gracz otrzymuje do swojej dyspozycji nawet czołg oraz zdalnie sterowane samochodziki. Oczywiście to jeszcze nie koniec. Można sterować łodzią, motorówką czy pontonem. Ale to też nie wszystko. Jest to mój ulubiony środek, a raczej sposób transportu, a mianowicie chodzi o samoloty, helikoptery oraz odrzutowy plecak. Do wyboru jest po kilka lub kilkanaście różnych wersji każdego rodzaju pojazdów, co zapewnia niesamowite wrażenia, jeśli chodzi o rozgrywkę. Najmniej wydajnym środkiem transportu są nogi postaci. Zapomniałem jeszcze dodać kilku nietypowych maszyn, jak na przykład kombajn zbożowy czy ciągnik rolniczy. W grze także mamy do wyboru nieprzebrany arsenał, którym możemy eksterminować przeciwników. Są to pistolety, karabiny, różnego rodzaju broń biała, granaty oraz wyrzutnie rakiet. Oczywiście także czołg i helikopter bojowy potrafi strzelać.

Gra polega na wykonywaniu misji, które mają gracza zaprowadzić do zdobycia panowania nad miastem, dzięki czemu będzie mógł odebrać to, co kiedyś gangsterzy mu odebrali. Gra jest bardzo rozbudowana i pozwala na długie godziny zabawy, a jeśli już nam się znudzi, możemy urządzać pościgi policyjne czy gasić pożary jako strażak. Możliwości jest naprawdę wiele i nie powinniśmy martwić się o to, że GTA może się znudzić. Jeśli już zaczniemy, to nie będziemy mogli przestać dopóki nie przejdziemy wszystkich misji.

Alchemik

Firma Fenomen indie-games działa na coraz większą skalę i z większym rozmachem. Znaleźli sobie lukę na rynku i wprowadzają gry niezależne, to wspaniała gałąź tego biznesu. Podstawowa zaleta jest taka że nie są traktowane jak inne, nie mają wielkich budżetów, nie są tylko i wyłącznie kolejnym produktem mającym napełniać kieszenie swoich producentów. No i co bardzo istotne dla graczy nie są to gry o powtarzalnym schemacie działania. Wymieniona firma jest idealnym przykładem tego, że ciągle na świecie jest możliwość stworzenia czegoś wyjątkowego przez grupę zapaleńców. Gry tworzone są z pasją i często nie miałyby szans na rynkach komercyjnych. Do tych gier zaliczymy niezwykłą pozycję jaką niewątpliwie jest gra alchemia. Gra już od samego początku dzięki wspaniałej oprawie audiowizualnej powala na kolana i chwyta za serce. Jak tylko włączysz grę już wiesz że czeka Cię wspaniała zabawa.

To wszystko osiągnięto pomimo prostoty gry, niektóre z gier zaliczymy do klasy wielkich powieści, to ten tytuł będzie odpowiednikiem opowiadania lub wręcz może nawet poezją. Tytuł zdecydowanie jest nietypowy, podąża w innym kierunku, jednak jest godny uwagi. Gra Alchemia jest typowym i klasycznym przedstawicielem przygodówek. Grę rozpoczynamy w momencie gdy nad pewną chatkę górala przelatują stwory, ni, nie takie bajkowe. Stwory są mechaniczne. Góral trafia jednego z nich ciupagą, stwór wpada do położonego niedaleko lasu. Po oględzinach okazuje się że góral niechcący zniszczył jego ciało ale jego dusza wciąż żyje. No i tutaj rozpoczyna się nasza misja, musimy pomóc odzyskać stworowi jego ciało i pomóc mu się dostać do krainy alchemika. No, ale cóż jak to w takich miejscach bywa w siedzibie alchemika nic nie jest normalne. Takie gry, pozbawione są narracji, przez co ciężko mówić o dokładniej fabule tej gry. Jednak to właśnie jest urok no i drobne wydarzenia budują tą wspaniałą historię. Generalnie gorąco zapraszam do zapoznani się z tym tytułem, w innym miejscu jeszcze coś o nim napiszę.